loader image

reż. Jarosław Kilian

fot. Tomasz Ostrowski

UCIECHY STAROPOLSKIE w reżyserii Jarosława Kiliana. Premiera 28 grudnia 2019. Akademia Teatralna. Teatr Collegium Nobilium

UCIECHY STAROPOLSKIE wg scenariusza Kazimierza Dejmka w reżyserii Jarosława Kiliana. Teatr Collegium Nobilium Akademii Teatralnej w Warszawie.
Przed premierą rozmawiałem z Jarosławem Kilianem, reżyserem spektaklu.

Tomasz Ostrowski: Kazimierz Dejmek od najmłodszych lat pasjonował się literaturą staropolską. Twierdził: „Te propozycje estetyczne, które nam odsłania teatr dawny, są jedynymi polskimi oryginalnymi, narodowymi rozwiązaniami dla naszej sztuki scenicznej, obok twórczości trzech dramaturgów: Mickiewicza, Wyspiańskiego i Witkiewicza”. „Uciechy staropolskie” to ostatnia część po „Żywocie Józefa”, „Historii o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim”, „Dialogus de Passione” i „Grze o Narodzeniu i Męce” z dejmkowskiego staropolskiego nurtu pasyjnego. Z zapowiedzi przedpremierowej wiemy, że w swojej inscenizacji „Uciech staropolskich” korzysta Pan ze scenariusza Kazimierza Dejmka.

Jarosław Kilian: Staraliśmy się podjąć takie wyzwanie – rozpoczęte jeszcze wcześniej przez Leona Schillera i Redutę Juliusza Osterwy – jako Laboratorium i Pracownia Dramatu Staropolskiego do sięgnięcia, tak jak Ci wielcy poprzednicy do tekstów, które rzeczywiście konstytuowały, może nie dramat polski, ale teatr polski i myślenie teatralne. Te teksty przywrócił teatrowi Dejmek, a jeszcze wcześniej przywrócił je Julian Lewański poprzez swoje badania, zbieranie tekstów i ich publikacje. Podejmujemy laboratoryjną pracę wielkich poprzedników. Przyglądamy się temu na ile te dawne teksty są dziś nośne, na ile brzmią, na ile opowiadają o nas Polakach dzisiaj.

Kazimierz Dejmek znalazł receptę na literaturę staropolską i jej spopularyzowanie poprzez wprowadzanie do poważnych tematów w „Żywocie Józefa” (Teatr Nowy w Łodzi 1958, Teatr Narodowy 1965) czy „Historyi o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim” (Teatr Nowy w Łodzi 1961, Teatr Narodowy 1965) intermediów – krotochwil. Zwieńczeniem tych dwóch tytułów są właśnie „Uciechy staropolskie”.

Tak jest, tutaj te rubaszne teksty rybałtowskie, zebrane z różnych źródeł starałem się nawlec na jeden temat, a tym tematem jest postać „Gołej” albo „kostuchy”, czyli śmierci, którą te zabawy, mają wypłoszyć, a mimo to wciąż ona się pojawia. Przyglądamy się temu jakby to był taki polski Dekameron, gdzie wśród grubych żartów, wśród erotycznych podtekstów, wśród śmichów-chichów, pojawia się cień śmierci, która nieubłaganie nadchodzi. Ale śmierci, która jest wykonawczynią boskiej woli i wtedy te płoche, rubaszne krotochwile nabierają być może większego znaczenia. Te żarty w cieniu śmierci mogą przypominać taką próbę oswojenia się z tym co nieuniknione.

W scenariuszu dejmkowskim jest osiem tekstów. W Pana inscenizacji zabrakło dwóch:„Cnotka i trzej dziadkowie” oraz „Pan, Chłop, Dziewczyny dwie i wdowiec”. Dlaczego właśnie z tych tekstów Pan zrezygnował?.

Dokonałem pewnej adaptacji. Chcemy, żeby to przedstawienie było mobilne. Żeby można je było pokazać, żeby były w jednym bloku. Przestawiliśmy kolejność i skróciliśmy o te dwie krotochwile. Wydaje się nam, że bardzo istotnym elementem przedstawienia jest muzyka, opracowana i wykonywana na żywo przez Marię Pomianowską. Nie tylko buduje aurę, ale jest też wehikułem tej inscenizacji. Muzycy są cały czas na scenie. Grają na dawnych instrumentach: na suce biłgorajskiej, fideli płockiej czy też wspaku. Wspak to taka prababcia wiolonczeli. Są też instrumenty perkusyjne, bębny i cały asortyment fletów, pomortów i instrumentów dętych, które będą nam towarzyszyć nie tylko w wykonywaniu pieśni i muzyki dawnej ale będą stanowiły pewną tkankę rytmiczną tego przedstawienia.

Dla Dejmka bardzo ważnym elementem inscenizacji była scenografia. Scenografię i kostiumy do wielu jego spektakli, w tym staropolskich, przygotowywał Andrzej Stopka, który znakomicie przetwarzał elementy ludowe i tradycyjne na język współczesny. Gdy Dejmek przygotowywał „Uciechy staropolskie” w roku 1981 w Teatrze Polskim w Warszawie Andrzej Stopka już nie żył, dalej chciał podążać drogą myśli scenograficznej Stopki. Do współpracy zaprosił ucznia Stopki, Jana Polewkę. O tej współpracy do programu spektaklu Jan Polewka napisał: „Kształt scenografii jest próbą kontynuacji sceny polskiej Dejmka-Stopka, z jej inscenizacjami staropolskimi „Historyi o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim„ i „Żywotu Józefa”. Kostiumy Stopki wykorzystywane w „Uciechach” pochodzą z intermediów tamtych spektakli”. Jak jest w tym spektaklu? Jakie zadania otrzymał scenograf Marek Chowaniec i autorka projektów kostiumów Aleksandra Gąsior?

Odziedziczyłem w pewien sposób machinę do grania literatury i dramatu staropolskiego. Marek Chowaniec zaprojektował pewien dyspozytyw, który był wykorzystany w poprzedniej realizacji, w „Żywocie Józefa”. Mamy drewnianą machinę do wstawienia do każdej przestrzeni, służącą do grania struktury staropolskiej.

Użyta w spektaklu machina teatralna ukryta w dekoracji pozwala na ręczne opuszczanie i wymianę wielu prospektów (teł). Konstrukcja machiny nawiązuje do historycznych rozwiązań technicznych teatru barokowego.

Ta machina teatralna jest częścią zamysłu Pracowni Staropolskiej, która realizuje cykl dramatów staropolskich. Inicjator tego pomysłu Jarosław Gajewski zaprosił do współpracy Marka Chowańca, który zbudował dyspozytyw, rodzaj machiny teatralnej, w której można zagrać dramat staropolski. Do tego dyspozytywu dla potrzeb „Uciech staropolskich” wykonane zostały nowe prospekty, które są oparte na staropolskich drzeworytach z XVI, XVII i XVIII wieku. Są one monochromatyczne i są wpisane w ciąg stylistyczny scenografii i kostiumów spektaklu. Nad wszystkim pojawia się i dominuje wielki zegar, który odmierza minuty, godziny ale też miesiące, lata i pory roku. W ten rytm czasu wpisana jest nasza opowieść. Bowiem istotą tego, co staramy się opowiedzieć jest odniesienie do postaci metafizycznej, postaci śmierci, która w każdy los ludzki jest wplątana i która bezlitośnie odmierza minuty, godziny i upływ czasu.

A czy te obracające się koła zegara, nie symbolizują upływającego przez wieki czasu, gdy teksty pozostają stale aktualne?

A to bardzo piękna metafora. Chętnie ją podtrzymam, będę ją powtarzał. To też jest przedmiotem naszych laboratoryjnych badań. Na ile w tych dawnych tematach, a wierzymy w to, że tak jest, ile jest opowieści o nas dzisiaj współczesnych. A na pewno jest potencjał teatralny, który staramy się wykryć i odtworzyć. Cały nasz pomysł na Laboratorium i Pracownię Dramatu Staropolskiego polega na tym, że jest to spotkanie nauczycieli, profesorów Akademii Teatralnej i profesorów Akademii Sztuk Pięknych – zarówno Marek Chowaniec jak i Ola Gąsior są wykładowcami ASP – z najmłodszymi wykładowcami, absolwentami i studentami. Tutaj grają profesorowie Akademii Teatralnej, aktorzy Teatru Narodowego oraz studenci. Na tym polega sens laboratoryjnej pracy i zaproszenie do współpracy nauczycieli i studentów tych dwóch uczelni.

Słuchając tekstu, który wybrzmiewa ze sceny, dochodzimy do wniosku, że właściwie nic nie trzeba i nie należy uwspółcześniać.

Myślę, że jak w każdym tekście, który kiedyś funkcjonował i zaistniał, tak jak u Szekspira, jak w dramatach greckich, tak jak u Czechowa, tak i w dramacie staropolskim są opowieści, które przez pokolenia były opowiadane i które znakomicie opowiadają o nas. My nie odkrywamy Ameryki, to samo zrobił Leon Schiller powołując na nowo polskie teksty, i to samo uczynił Kazimierz Dejmek opowiadając współczesną historię przy pomocy dawnych tekstów.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

 

 

UCIECHY STAROPOLSKIE
Twórcy:
scenariusz: Kazimierz Dejmek
reżyseria: Jarosław Kilian
opracowanie muzyczne: Maria Pomianowska
scenografia: Marek Chowaniec
kostiumy: Aleksandra Gąsior
charakteryzacja: Katarzyna Szkop
choreografia: Katarzyna Anna Małachowska
konsultacje językowe: Jerzy Łazewski
przygotowanie wokalne – Aldona Krasucka

Występują:
Jarosław Gajewski (aktor Teatru Narodowego)
Krzysztof Godlewski
Joanna Halinowska
Lidia Pronobis
Natalia Stachyra
Maciej Wierzbicki
Maciej Zuchowicz
muzyka na żywo w wykonaniu:
Marii Pomianowskiej (fidele kolanowe)
Karoliny Hulbój (wspak)
Wojciecha Lubertowicza (bębny, duduk, ney)
Agnieszki Szwajgier (flety)

Produkcja:
Beata Rusinowska
Maja Margasińska
Adriana Pietrukaniec

Organizatorzy: Fundacja Uwaga na Kulturę!, Dzielnicowy Ośrodek Kultury Ursynów, Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza oraz Teatr Collegium Nobilium

 

fot. Tomasz Ostrowski