loader image

Weronika Kozakowska i Paweł Gasztold-Wierzbicki

fot. Tomasz Ostrowski

SZKLARNIA w reżyserii Iwony Kempy

Premiera 6 listopada 2021 – Akademia Teatralna w Warszawie
Spektakl dyplomowy IV roku kierunku aktorstwo teatru dramatycznego

Przed premierą rozmawiam z Weroniką Kozakowską i Pawłem Gasztold-Wierzbickim aktorami spektaklu.

Tomasz Ostrowski: Jordan Tannahill swój spektakl o problemach grupy nastolatków, która nie umie znaleźć się w świecie dorosłych napisał językiem młodych ludzi. Często są to bardzo krótkie zdania, przypominające środowiskowy slang. Jak odnajdujecie się w tym materiale scenicznym?

Weronika Kozakowska: Po pierwszym czytaniu, ogarnęła mnie nadzieja i poczułam, że rzeczywiście jest to fantastyczny materiał na dyplom, bo opiera się na zbiorowości, na grupie, którą musieliśmy tutaj zbudować. Dla całej naszej dziesiątki było to fantastyczne wyzwanie.

Paweł Gasztold-Wierzbicki: Gdy dowiedziałem się jaką będziemy robić sztukę, to szybko wypożyczyłem tekst i przeczytałem go sobie sam. Wówczas byłem przerażony. Utwór jest dość niecodzienny i ciężko tak naprawdę złapać było sens historii, kiedy czytałem te wyrwane z kontekstu słowa. Przy pierwszym wspólnym czytaniu wstąpiła we mnie jakaś nadzieja.

Język jakim posługuje się autor powinien być bardzo bliski młodym osobom chociażby z mediów społecznościowych. Specyficzny jest sposób prowadzonej narracji.

Paweł Gasztold-Wierzbicki: Tak, to nie są obce nam słowa.

Weronika Kozakowska: Tekst obrazuje bardzo dobrze stan młodych ludzi i porozumiewania się. Jest też tu dużo okrucieństwa, co jest straszne, bo zawsze świadome, ale często się pojawia. Paweł Gasztold-Wierzbicki: Jest to sztuka o młodych ludziach i o problemach, które wydają się czasami dla dorosłych błahe. W tym świecie młodych osób, których to dotyczy, nie są one dostrzegane lub są bagatelizowane. Dla młodych ludzi są często bardzo trudne i o tym opowiadamy.

Jakie postaci reprezentujecie w sztuce?

Weronika Kozakowska: Ja jestem Rosą Mundi. Postać charakteryzuje się mocą, ironią i dużą potrzebą ciepła.

Paweł Gasztold-Wierzbicki: Moja postać nazywa się Ryżojad. Ważna postać. Paweł Gasztold-Wierzbicki: Tak, ważna postać. Trzeba tu mieć na uwadze to, że w różnych momentach sztuki raz jestem chłopcem Ryżojadem, a kiedy indziej jestem ptakiem ryżojadem. Chłopak jest wrażliwy, a ryżojad jak to ryżojad, ptaszek bardzo uroczy, a czasami wzruszający. Przynajmniej staram się żeby taki był.  W sztuce jest łącznie dziesięć postaci.

Czy zamienilibyście się na inne role?

Weronika Kozakowska: Nie.

Paweł Gasztold-Wierzbicki: Nie. Ja już się przywiązałem do mojego ryżojada.

Weronika Kozakowska: Myślę, że role zostały świetnie dobrane. Paweł Gasztold-Wierzbicki: Tak, role są super dobrane. Jak zatem wyglądał dobór ról? Weronika Kozakowska: Nie mieliśmy wpływu na dobór ról. Paweł Gasztold-Wierzbicki: Iwona Kempa widziała nagrania naszych egzaminów scenicznych, które mieliśmy na przestrzeni paru lat. Według tych nagrań nas dobierała. Myślę, że głównie po twarzy, ale i w oparciu o analizę naszych temperamentów aktorskich. I udało jej się.

W spektaklu nie ma wielkich ról indywidualnych, jesteście cały czas na scenie. Są same sceny zbiorowe. Nie żal indywidualnych kreacji?

Weronika Kozakowska: To bardzo dobrze robi historii, że jesteśmy wspólnotą i grupą. Nie wybijają się spośród nas żadne jednostki. I to bardzo dobrze robi sztuce. Jeżeli to dobrze robi sztuce, to z czym się kłócić?

Paweł Gasztold-Wierzbicki: Tak, na tym polega fajne aktorstwo, żeby wspierać historię, a nie swoje wygrywać na scenie.

O czym myślicie dalej, co robić po studiach? Niektórzy z was już występują w teatrach?

Paweł Gasztold-Wierzbicki: Jakieś plany są, ale na razie razie jedna wielka niewiadoma, przynajmniej u mnie.

Weronika Kozakowska: Podobnie wygląda sytuacja u mnie.

Poza SZKLARNIĄ występujecie w innych spektaklach Teatru Akademii Teatralnej?

Paweł Gasztold-Wierzbicki: Ja, tu deskach Teatru Collegium Nobilium, gram również w spektaklu FEDRA Jeana Baptiste’a Racina w reżyserii Olgi Sawickiej. Zapraszam serdecznie.

Jest to spektakl dyplomowy?

Paweł Gasztold-Wierzbicki: Nie jest to spektakl dyplomowy, ale jest to spektakl naszego roku, plus jedna studentka z roku wyższego.

Zbliża się premiera SZKLARNI, już 6 listopada, pierwsza konfrontacja z widownią. Jakie są wasze oczekiwania?

Weronika Kozakowska: Myślę, że dobrze się to przełoży, że będzie coś wartościowego do wyniesienia przez widzów. Na to liczę i mam nadzieję, że tak będzie.

Paweł Gasztold-Wierzbicki: Tak, ja z wypiekami czekam na publiczność, na to jak zareaguje. Weronika Kozakowska: Jak my zareagujemy. Paweł Gasztold-Wierzbicki: Jak my zareagujemy na publiczność, jak będziemy się z publicznością dogadywać. Będzie to coś niesamowitego po tych dwóch miesiącach rapowania, gadania do pustych krzeseł. Zapraszamy, oto sztuka, którą dla was stworzyliśmy.

Czeka was jeszcze jeden spektakl dyplomowy? 

Weronika Kozakowska: Tak zaczynamy próby do drugiego dyplomu w grudniu. Będzie to dramat TOP DOGS Ursa Widmera w reżyserii Wojciecha Malajkata. Premiera w lutym.

Paweł Gasztold-Wierzbicki: Premiera 4 lutego, a próby zaczynamy na początku grudnia. Również zapraszam. Jesteśmy razem w obsadzie.

Czyli spotkamy się na kolejnej próbie medialnej. Wszystkiego dobrego.

Weronika Kozakowska: Wszystkiego dobrego.

Paweł Gasztold-Wierzbicki: Dziękujemy

SZKLARNIA

OBSADA
Róża Biała – Sylwia Achu
Lisica – Waleria Gorobets
Róża Różowa – Magdalena Kekenmeister
Rosa Mundi – Weronika Kozakowska
Róża Czerwona – Kamila Najduk
Kanapa – Robert Czerwiński
Ryżojad – Paweł Gasztold-Wierzbicki
Szklarnia – Szczepan Kajfasz
Jan – Jakub Pruski
Krzak Róży – Jan Wieteska
 
TWÓRCY:
autor tekstu: Jordan Tannahill
autor tłumaczenia: Krzysztof Puławski
reżyseria: Iwona Kempa
scenografia, kostiumy i projekcje: Joanna Zemanek
asystentka reżyserki: Kinga Chudobińska-Zdunik

 

 

fot. Tomasz Ostrowski